Ten obcy, czyli rzecz o wymierających kierunkach

Brodacz posługiwał się prostymi metodami badawczymi i karierotwórczymi i choć szwankował mu instynkt samozachowawczy, potrafił znaleźć się w każdej nowej sytuacji. A nade wszystko potrafił nabruździć na wiele sposobów. Sobie i innym. A to popełnił plagiat, by szybciej napisać pewien ważny tekst, więc poprzednią katedrę (w innym upadającym mieście, w nieupadającym, aczkolwiek przeinwestowanym socjalnie państwie) […]

Kiedy tworzysz portret pokolenia, kredki w piórniku stają na baczność

Mówi Heniek: Masz trzydzieści–czterdzieści lat. Jesteś hipsterem, lemingiem z wielkiego miasta, czy to o dobrym czy złym piarze – w tym kraju stopniowo chylącym się ku upadkowi. Interesuje cię polityka, ale bardziej ta lokalna, która bezpośrednio dotyczy wygody twojego stołka i braku siniaków na tej części ciała, którą teoretycznie najchętniej pokazałbyś wszystkim, a praktycznie wstydzisz […]

O tym jak poszedłem na wybory i wygrałem

Srebrne gody trzeciej erpe stanowią doskonały pretekst do tworzenia różnego rodzaju rankingów i podsumowań, nawet jeśli chodzi o literaturę. Mnie akurat interesuje konkretnie poezja, jej ostatnie 25 lat. I mogę tutaj sięgnąć po komunały: że jej rola i ranga drastycznie się zmniejszyły (i zmniejszają dalej), bo – przy braku określonego wroga systemowego i rozwoju śmietnika […]

Nowa jakość i stare grzechy

Najbardziej drażni mnie literatura, dziedzina powoli wypierana, zwłaszcza jeśli chodzi o literaturę przez trochę większe „L” – wystarczy spojrzeć na pule grantów przeznaczonych na jej dofinansowanie, rynek, a raczej „rynek”, wolny w tym ambitniejszym sektorze, bo coraz wolniej docierają do niego sensowne tytuły. A sensowne tytuły nie mogą się sprzedawać, bo (często) nie sprzedali się […]