Nerwica natręctw literackich, czyli dlaczego nie nurkuję w masce

Tak to obecnie wygląda, nie bójmy się o tym mówić wprost. Dochodzi do sytuacji, w których krytyk pisze tylko pozytywne recenzje, ponieważ na negatywne – oficjalnie – szkoda mu czasu. I nie mówię tu o przypadkach, kiedy krytyk jest w jakiś sposób związany z wydawnictwem, którego książki recenzuje. Nawet w sytuacjach, gdy mamy do czynienia […]

Pracoholizm. Manifest lenia

Takie są realia: nic mi się nie chce, a im bardziej dotyczy mnie taki stan, tym więcej pracuję. Z jednej strony dystans bardzo pomaga w ułożeniu sobie relacji zawodowych i prywatnych ze współpracownikami, z drugiej – i tak nie wystarcza, by czasem zwyczajnie na nich nie pokrzyczeć, nie zbuntować się przeciwko całemu światu i jak […]

Remiksowanie rzeczywistości. Pożądany margines błędu

Stefan jest korpoludzikiem. Co prawda na wysokim stanowisku, ale przeszedł żmudną drogę po stromej i wąskiej drabince: pamięta, jak się czują ci na dole i w głębi duszy czuje się tak samo. Samotny prawie czterdziestolatek, który mieszkałby z mamą, gdyby nie było go stać na wynajęcie wielkiego mieszkania na obrzeżach Warszawy. Nie ma czasu, by […]

Nie ma świata. Skończył się*

Jako, za przeproszeniem, członek zespołu organizacyjnego imprezy nie zamierzam silić się na obiektywizm, wydarzenie udało się na tyle, że jest się czym chwalić. Nie pamiętam sytuacji, żeby w tak krótkim czasie Łódź odwiedziło tylu uznanych pisarzy, nie tylko z Polski, między innymi: Vedrana Rudan, Pavel Rankov, Teodora Dimowa, Herkus Kuncius, Charles Bernstein, Tracie Morris, Hanna […]

Ten obcy, czyli rzecz o wymierających kierunkach

Brodacz posługiwał się prostymi metodami badawczymi i karierotwórczymi i choć szwankował mu instynkt samozachowawczy, potrafił znaleźć się w każdej nowej sytuacji. A nade wszystko potrafił nabruździć na wiele sposobów. Sobie i innym. A to popełnił plagiat, by szybciej napisać pewien ważny tekst, więc poprzednią katedrę (w innym upadającym mieście, w nieupadającym, aczkolwiek przeinwestowanym socjalnie państwie) […]

Kiedy tworzysz portret pokolenia, kredki w piórniku stają na baczność

Mówi Heniek: Masz trzydzieści–czterdzieści lat. Jesteś hipsterem, lemingiem z wielkiego miasta, czy to o dobrym czy złym piarze – w tym kraju stopniowo chylącym się ku upadkowi. Interesuje cię polityka, ale bardziej ta lokalna, która bezpośrednio dotyczy wygody twojego stołka i braku siniaków na tej części ciała, którą teoretycznie najchętniej pokazałbyś wszystkim, a praktycznie wstydzisz […]

O tym jak poszedłem na wybory i wygrałem

Srebrne gody trzeciej erpe stanowią doskonały pretekst do tworzenia różnego rodzaju rankingów i podsumowań, nawet jeśli chodzi o literaturę. Mnie akurat interesuje konkretnie poezja, jej ostatnie 25 lat. I mogę tutaj sięgnąć po komunały: że jej rola i ranga drastycznie się zmniejszyły (i zmniejszają dalej), bo – przy braku określonego wroga systemowego i rozwoju śmietnika […]

Nowa jakość i stare grzechy

Najbardziej drażni mnie literatura, dziedzina powoli wypierana, zwłaszcza jeśli chodzi o literaturę przez trochę większe „L” – wystarczy spojrzeć na pule grantów przeznaczonych na jej dofinansowanie, rynek, a raczej „rynek”, wolny w tym ambitniejszym sektorze, bo coraz wolniej docierają do niego sensowne tytuły. A sensowne tytuły nie mogą się sprzedawać, bo (często) nie sprzedali się […]