Nostalgia za domem

Kiedy ochraniałem mecze Widzewa, nie przyznawałem się do studiowania. Kiedy rozładowywałem TIR-y (porządna fucha, polecam zwłaszcza szczególnym nerwusom!) i uczęszczałem na kurs „Operator wózków widłowych”, nie przyznawałem się do matury. Znowu prawie rym. Zawsze mogłem kontynuować bezstresową pracę, wzmacniającą i rozwijającą poetyckiego ducha – jak mawialiby różnego rodzaju poetyccy leserzy z dredami i misiowaci pisarze […]

Zamiast spowiedzi. Oświadczenie

Teksty, a zwłaszcza zawarte w nich poglądy, są wyłącznie moje w pełnym tego słowa znaczeniu, z uwzględnieniem definicji słownikowych takich terminów, jak „indywidualny” i „subiektywny”. Dlatego też – aż pozwolę sobie na protekcjonalny ton – nie należy i nie wypada ich łączyć z żadnymi bytami instytucjonalnymi, pozarządowymi, społecznymi, literackimi, rolniczymi, miejskimi, krajowymi czy kosmicznymi, dla […]

Artyści to nie tylko prostytutki. Lepszy i gorszy sort w obliczu krytyki

O strachu i innych wewnętrznie odczuwanych bólach, jak również zawiści, pretensjach i kompleksach, pisałem w różnych miejscach (np. w „Inter-”, „Nowej Dekadzie Krakowskiej” czy „Przystani!” Biura Literackiego, nie wspominając felietonów dla Wywrota.pl), niemniej zwykle odnosiłem się do literatury, czyli wymazywałem istotność problemu, powołując się na mniej lub bardziej sprawnie zrealizowaną fikcję. Zrealizowaną i zmetaforyzowaną, gdy […]

Dziwne są te dni, dziwny jest ten świat, dziwna jest ta młodzież. Kazanie środka

Nie będę oceniał negatywnie tłumów, które chcą korzystać z mocy tych dni. Świadomość funkcjonowania w pewnej wspólnocie, o zbliżonych celach i dążeniach, a także poglądach, dobrze wpływa na samopoczucie i zdrowie psychiczne. Do pewnego stopnia jest nawet pożądana. Można poczuć się kimś, w z góry zdefiniowanej drodze. Odpowiedzialność za ten świat jest ograniczona, bo przecież […]