Dlaczego PiS ma poparcie – bilans po nawałnicach

A raczej pytanie powinno postawić się wprost: dlaczego PiS, wydawałoby się wbrew jakiejkolwiek logice, praktycznie nie traci poparcia, niezmiennie liderując w sondażach, na przestrzeni już dwóch lat? (Nie licząc dwóch sondaży z PO jako liderem, którym szybko i skutecznie zaprzeczyły następne). Do tej pory spotykałem się z dość oczywistymi odpowiedziami i mało ciętymi ripostami. W […]

Dlaczego nie protestuję – manifest świadomego antybojówkarza

Ludzie nie wyjdą na ulice. prawie jak Krzysztof Jaworski   Niczego o nas nie ma w Konstytucji na pewno jak Marcin Świetlicki     Nie będę się tłumaczył. Nie czuję, że „mam obywatelski obowiązek”, że „mojemu krajowi dzieje się krzywda” ani też – z drugiej strony – że „nie dałem się zmanipulować przez tajemniczych organizatorów” […]

Narcyzm, czyli polskość w pigułce, natura w gwałcie

Drżyjcie, jeśli macie coś do ukrycia albo czegoś się wstydzicie. Po prostu to już dawno przestało być tajemnicą. Narcyzm zdradza was na każdym kroku. I choć jest to zdrada, której towarzyszy samogwałt, co do zasady przyjemny, dokonuje się na waszym dobrym imieniu, co z zewnątrz, co do zasady, postrzegane jest z hipokrytycznym politowaniem. W końcu […]

Plastusiowy pamiętnik. Reaktywacja (2)

4. Co mnie jeszcze drażni? Jednoznaczne i (znowu) zerojedynkowe podejście do Fransa Timmermansa i jego „krucjaty”. Sprawa wydaje się z pozoru oczywista. Jedna połówka nieudanego związku wszystkich Polaków poprosiła szanownego pana urzędnika o interwencję w kraju w dobrej wierze, gdyż według niej łamane jest w Polsce prawo, ba, z tego, ale też i wielu innych […]

Plastusiowy pamiętnik. Reaktywacja (1)

1. No właśnie, poruszamy się po cienkiej czerwonej linii. Albo wzdłuż taśmy, odgradzającej miejsce wypadku, zbrodni, a może kolejnej manifestacji lub marszu. Po której stronie leży prawda? – ciśnie się na usta wiekopomne pytanie. Czy Polska jest już ostatecznie przepołowiona czy istnieje jeszcze jakaś szansa na wyjście z nowych mroków? Wszelkiej maści publicyści i komentatorzy, […]

Kompromis braku

Wielbicieli twardego dyskursu ostrzegam, że będę upraszczał. Zresztą nie pierwszy raz. Z wielu powodów: od komunikatywności po wymuszoną medium bloga skrótowość. Zwolennicy wszechobecnych pojęć humanistycznych, gestów, pól i innych terminów, przegadujących stosunki polityczne i społeczne w tym kraju i odwracających uwagę od istoty realnych problemów, mogą sobie odpuścić ten tekst. Niemniej chętnie bym z nimi […]

Tajemnica zaginionego pantofelka albo barka pozostawiona na brzegu. Podsumowanie roku 2016 w poezji polskiej

Bogaty w formie i w treści opublikowanych książek, bo przecież nie rozmawiamy o nowych dotacjach, mecenasach i innych wujkach o zasobnych portfelach. Ukazało się co najmniej kilkadziesiąt wartych uwagi pozycji, zagrały największe żyjące nazwiska. Szczerze mówiąc, współczuję jurorom nagród – siłą rzeczy, a raczej statystyki, będą musieli pominąć w nominacjach co najmniej kilka książek, których […]

Zamiast podsumowania, czyli różniczkowy rachunek braku sumienia

Minął kolejny rok w światowej gospodarce. A przecież nie mógł ominąć jej najbardziej ponadczasowych, a przez to najmniej mierzalnych, dziedzin. Toteż nic nie stoi na przeszkodzie, bym pisał co roku: w poezji constans na równi pochyłej w dół, ale przy tak silnych skłonnościach do zachowań autodestrukcyjnych – przepaść nie musi wcale zachęcać do odbijania się […]

Wystąpiły ułatwienia. Zamiast polemiki

Znamy się nie od dziś i wiemy, że łączy nas podobna, bezgraniczna miłość do dobrze napisanej poezji. Jeśli miałbym wymienić jej cechy, musiałbym zaczekać na ciebie – wrodzone lenistwo pozwoliłby mi liczyć, że bez wstępnych ustaleń wskażesz je za mnie i w moim imieniu, tak że będę się mógł pod nimi podpisać całym ciałem i […]

Nostalgia za domem

Kiedy ochraniałem mecze Widzewa, nie przyznawałem się do studiowania. Kiedy rozładowywałem TIR-y (porządna fucha, polecam zwłaszcza szczególnym nerwusom!) i uczęszczałem na kurs „Operator wózków widłowych”, nie przyznawałem się do matury. Znowu prawie rym. Zawsze mogłem kontynuować bezstresową pracę, wzmacniającą i rozwijającą poetyckiego ducha – jak mawialiby różnego rodzaju poetyccy leserzy z dredami i misiowaci pisarze […]